Przed wyjazdem do Singapuru..

Pomysł wyjazdu zrodził się na III roku. W zasadzie, kompletnie nierealny i przez wielu traktowany z przymrużeniem oka. Sama tak go traktowalam. Aż w końcu stał się faktem..

A jak to się zaczęło?

Przeglądając ofertę stypendiów na stronie Polibudy, natknęłam się na raczkującą współpracę z Singapurem. Zaproszenie na studia dla jednej osoby w Nanyang Technological University. W życiu nie słyszałam o tej uczelni.. Biorąc pod uwagę kilkadziesiąt tysięcy studentów Politechniki jako potencjalnych konkurentów do wyjazdu (bez przesady, pojechać chciało kilkanaście osób), egzotyczny kierunek, a także fakt iż jeszcze nikt nie pojechał – moje szanse wydawały się równe zeru.. i właśnie dlatego postanowiłam działać. Chciałam wyjechać na część studiów za granicę, a ten kierunek wydał mi się niezwykle interesujący, a zarazem taki trudny do osiągnięcia.

Trzeba było nieźle się nagimnastykować. Najpierw eliminacje na uczelni, potem konkurs o stypendium rządu Singapuru, w międzyczasie, raczej współczujące podejście najbliższych (nie ma co im się dziwić, każdy by się litował, że dzieciak tak się stara, a nic z tego nie będzie..) w końcu staranie o stypendium na Wydziale. I udało się! Podczas wakacjii 2005 rozpoczęłam przygotowania do tej niezwykłej przygody. Nie byłaby możliwa bez pomocy:

  • Rodziców, Brata i Marcina, którzy dopingowali mnie do działania i wspierali, zarówno przed wyjazdem jak i podczas pobytu,
  • Pani Prof. Teresy Zielińskiej, koordynatora współpracy z Singapurem, która prowadziła moją sprawę,
  • Dziekana Wydziału inżynierii Produkcji, Prof. Krzysztofa Santarka, który ufundował mi stypendium i życzliwiePoczątek stycznia 2006 - jedno z pierwszych zdjęć na nowej uczelni podchodził do sprawy,
  • Prodziekana d/s studenckich na Politechnice Warszawkiej, który ufundował stypendium,
  • Pań Agnes Yap oraz Bagavathi d/o Chandra Mohanan, z którymi korespondowałam i które aktywnie prowadziły moją sprawę w Singapurze,
  • Dyrektora Centrum Wymiany Międzynarodowej Politechniki Warszawskiej, Pana Dr inż. Romana Babuta, który przyspieszał załatwianie formalności, oraz
  • Pawła Czapskiego, doktoranta na Nanyang Technological University, który jeszcze przed wyjazdem doskonale mnie do niego przygotował i „odebrał” na miejscu.

Wam wszystkim, serdecznie dziękuję!
Bez Was moje marzenie nie ziściłoby się..
Jeszcze raz dziękuję!

<jo>

Reklamy