Gecko

Na pewno przy opisywaniu wrażeń z Singapuru nie mogę pominąć małych jaszczurek, których wszędzie tu pełno. Są popularnie nazywane gecko (wymawiane „giko”). W przewodnikach ciężko natknąć się na informację o tych zwierzątkach, a spotyka się je tu na każdym kroku! Byłam nieźle zakoczona kiedy po przyjeździe zobaczyłam biegające po ścianach, płaskie jaszczureczki. A bo kto wie, może gryzą, albo co.. Mogą być zielone, przeźroczyste lub takie koloru kawy z mlekiem. A ganiają na prawdę szybko i włażą dosłownie wszędzie, nawet do mieszkań, biur, siedzą na suficie. Nie lubię jak tam siedzą bo nawet nie chcę myśleć co będzie jak się odczepią.. ble!

Tak na prawdę są bardzo pożyteczne, zjadają komary i inne insekty i są zupełni nie groźnGeckoe dla człowieka: małe, do 13cm ale jednak nie trudno się przestraszyć. Mi tam nie przeszkadza jak ganiają po ścianach na korytarzu, ale jak mi jedna wlazla do pokoju, jak zaczęła skakać bo się przestraszyła! Oczywiście chciałam ją wykurzyć: jaszczur (newet mały) i ja w jednym pokoju to za dużo..niech sobie śpi na zewnątrz.

Jednym słowej gecko są elementem singapurskiego życia i trzeba je polubić 🙂

Advertisements